wtorek, 12 stycznia 2016

Pani z wąsem

Zastanawialiście się czasem, co możecie uszyć ze swoich resztek lub resztek, które dostaliście od kogoś innego? Ja chyba nie miałam nigdy z tym problemu. Zwłaszcza, że owe resztki wcale nie przypominały resztek tylko fajną bazę na bluzkę czy spódniczkę :) Ta bluzka o której pisze teraz powstała chyba przypadkowo, z wykroju z burdy. Chodziło o sprawdzenie czy mój owerlok daje radę (tak jak kiedyś) zszyć dresówkę z elastanem. 

Apropo mojego owerloka, który jest naprawdę cudny, a ja niesprawiedliwa myślałam, że chochliki przy nim majstrowały i głupoty robi, nici zrywa itp. Okazało się, że ja osobiście przy nim majstrowałam i najzwyczajniej w świecie założyłam igłę do tkanin, a szyje zazwyczaj dzianiny elastyczne i to winowajca całego zamieszania. Pamiętajcie o kontrolowaniu igieł, albo chociaż pamiętajcie jakie igły gdzie macie, bo to naprawdę sporo ułatwia ;) Mi piękne wykańczanie ciuszków :)

I jak już mnie oświeciło chciałam wypróbować czy moje domysły są prawdziwe. I tak powstała piękna nieplanowana bluzka na lato :) Wykrój na polo z burdy wcale nie jest koszulką polo:) Wzięłam sobie tylko przód, tył i nawet rękawy zrobiłam krótsze ;)

Bluzka prezentuje się tak:



Wąsy fantastycznie się szyło, bluzka jest naprawdę piękna i już nawet zaczynam wierzyć, że i dekolty potrafię uszyć. Więcej fotek nie mam, bo bluzka szyta w dość gorącym okresie "świąteczno-remontowym", który tak naprawdę trwa jeszcze do dziś ;)

Małgosiu dziękuję za cudne wąsy i nie tylko ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie śladu pod postem :)